News

NAJNOWSZE WPISY
07
Lipiec 2018

OBCY WŚRÓD SWOICH

Liturgię Słowa XIV niedzieli zwykłej,

rozważa o. Martynian Czechowski OFM

1 czytanie: Ez 2, 2-5

Psalm 123

2 czytanie: 2 Kor 12, 7-10

Ewangelia: Mk 6, 1-6

 

Nie tak dawno zaczęły się upragnione wakacje. Wielu z nas wyjechało na zasłużony odpoczynek, bądź jak np. studenci (przynajmniej na chwilę) powrócili do swoich rodzinnych domów. Małe środowiska mają to do siebie, że „wszyscy, wszystkich znają i wszyscy o wszystkich, wszystko wiedzą”. I taki np. młody człowiek, który opuszcza swoje dotychczasowe środowisko, aby podjąć studia lub pracę, powracając po czasie do rodzinnego gniazda jest pilnie obserwowany przez swoich ziomków.

O podobnej sytuacji mówi nam dzisiejszy fragment Ewangelii według św. Marka (Mk 6, 1-6). Jak dobrze wiemy, Jezus wraz ze swoimi rodzicami: Maryją i Józefem, po powrocie z Egiptu osiedlili się w niewielkim Nazarecie w Galilei. Tam się wychował, wyuczył zawodu, zarabiał na życie, mieszkali tam członkowie Jego bliższej i dalszej rodziny. W wieku trzydziestu lat opuścił rodzinne strony, aby rozpocząć misję głoszenia Dobrej Nowiny. Po pewnym czasie powrócił do Nazaretu, jednak nie na wakacje. Przybył do swoich już nie jako znany i dobry cieśla, lecz jako nauczyciel głoszący z mocą. Nazaretańczycy, którzy znali „innego” Jezusa, nie są w stanie otworzyć się na Jego Słowo, gdyż przekraczało to horyzonty zarówno ich wiary jak i rozumu. W skutek tego, odrzucili Jezusa, który już do nich nie pasował. Ich postawa nie mogła zaowocować chociażby cudami, które uczynił On w innych miejscach gdzie nauczał.

Postawa Jezusa jest dla nas prawdziwym wyzwaniem. Czas wakacji i większego luzu, jest szczególnym sprawdzianem wiary i wierności swoim zasadom. Człowiek dla którego najwyższą wartością jest Bóg, zawsze i wszędzie będzie na pierwszym miejscu stawiał Jego przykazania. W czasie wolnym nie raz będziemy musieli wybierać pomiędzy wieczorną niedzielną Eucharystią (bo spaliśmy do południa), a o tej samej porze imprezą z rodziną lub ze znajomymi. Życie nie oszczędzi nam takich lub podobnych sytuacji, kiedy będziemy mieli wybór pomiędzy naszymi (Bożymi) zasadami, a chęcią nienarażania się na odrzucenie przez bliskich. Jezus pokazał nam najbardziej odpowiednią i odważną postawę. Wybór należy do nas.

 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *